Kim Jestem?

Chyba każdy z nas powinien zadać sobie takie pytanie. Mógłbym napisać, że jestem nauczycielem jogi, od 20 lat zakochanym mężczyzną, kimś o liberalnych poglądach lub dobrze gotującym wegetarianinem, ale tak naprawdę żadne określenie nie odda w pełni tego kim jestem. Szczęśliwym człowiekiem uprawiającym jogę! Tak chyba byłoby najprościej. A jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej przeczytaj moją historię.

Moja historia

jak to się zaczęło?

Nigdy nie sądziłem, że joga stanie się tak ważną ścieżką w moim życiu. Jest to piękna praktyka, która pozwala poznać lepiej samego siebie – ciało i umysł, wewnętrzny świat przeżyć i emocji, energie które w nas krążą oraz to „coś” co jest istotą nas samych. Joga to podróż prowadząca do wewnętrznej transformacji, ale zanim się to wydarzy trzeba poświęcić wiele lat na macie.

Moja przygoda z jogą rozpoczęła się na studiach. Praktykowałem przez ponad 5 lat według metody B.K.S. Iyengara, aż poznałem bardziej tradycyjny system ashtanga vinyasa jogę przekazywaną przez Pattabhiego Joisa. Ta metoda pochłonęła mnie bez reszty. Integracja ruchu i oddechu, płynność praktyki, budowanie siły i elastyczności otworzyły przede mną bramę do naprawdę trudnych i wymagających asan. Po kilku kolejnych latach postanowiłem pojechać do źródeł, legendarnego miasta Mysore w Indiach, gdzie pod okiem wnuka P. Joisa Sharata zgłębiałem ashtanga jogę. Stał się on moim nauczycielem, do którego nieustannie powracam od 7 lat. 

Pobyt w Indiach to niesamowite przeżycie. Zanurzenie się w innej kulturze i bliskie obcowanie z duchowością Indii otworzył mi oczy na to czym jest praktyka jogi. Nie chodzi w niej o wymyślne pozycje, ale o sadhanę, duchową dyscyplinę otwierająca wrota do nieskończonego potencjału który się w nas znajduje. Czym dla mnie jest joga możecie przeczytać w moich licznych artykułach wydawanych w magazynie „Joga”, „Yoga & Ayrveda” oraz na portalu BosoNaMacie.pl, który skupia samych pasjonatów i miłośników jogi. Wiele ciekawych rzeczy dowiecie się również w wydanym przeze mnie Ebooku „Joga dla początkujących i nie tylko”, a także w najnowszej książce „Jogiczna podróż do siebie”. To właśnie poprzez pisanie uwielbiam dzielić się przemyśleniami i spostrzeżeniami na temat jogi. Uwielbiam to robić również na warsztatach, na których jest więcej czasu, by zanurzyć się w jogę.

Joga nie daje gotowych odpowiedzi. Wszystkie odkrywa się samemu, zaglądając do własnego wnętrza. Tylko takie poznanie niesie ze sobą prawdziwą mądrość i zrozumienie.
Krystian Mesjasz

Moja filozofia uczenia

Praktykujemy jogę po to, żeby lepiej żyć, a nie żyjemy po to, by praktykować jogę. Bezpieczeństwo i uważności na macie są dla mnie najważniejsze i taki sposób praktykowania staram się przekazać moim uczniom. Podstawą mojego uczenia jest ashtanga joga, żadna metoda nie kładzie tak dużego nacisku na pracę z oddechem i wchodzenie w stan flow. Choć sekwencje są dobrze skonstruowane stosuje dużo różnych modyfikacji i wariantów zastępczych lub przygotowujących, tak by dostosowywać praktykę do potrzeb i możliwości studentów. Bardzo cenię również moje doświadczenie z joga wg metody Iyengara, która nauczyła mnie precyzji i dbania o szczegóły. Pracuje również dużo z alternatywnymi sekwencjami z nurtu vinyasa krama jogi, które są doskonałym uzupełnieniem praktyki, a w niektórych przypadkach konieczną alternatywą. Na macie staram się uczyć akceptacji, ukochania swojego ciała i nauczenia się języka, którym do nas przemawia. Nie posiadamy ciała, my jesteśmy ciałem. Zrozumienie tego jest wspaniałym doświadczeniem, które prowadzi do wewnętrznej integracji. Nie możemy tworzyć podziałów we własnym wnętrzu. Nie ma lepszej czy gorszej strony naszego ciała. Po prostu są inne, a dostrzeganie tych różnic, napięć które je powodują uczy nas uważności i bycia w chwili obecnej.

W jodze nie chodzi o spektakularne pozycje jak szpagat czy zakładanie nogi za głowę. W jodze chodzi o to, by nauczyć się odczuwać swoje ciało, nawiązywać z nim lepszy kontakt, sprowadzać uwagę do wszystkich wrażeń które pojawiają się w praktyce, a to można robić nawet w bardzo podstawowych pozycjach. Oczywiście, gdy widzę, że uczeń jest gotowy, dobrze zrozumiał swoje ciało, jest zaangażowany w praktykę staram się ją rozwijać ucząc dużo trudniejszych pozycji. Joga to też fun i zabawa, a bezpieczne przekraczanie swoich możliwości jest często bardzo motywujące i inspirujące. Praktyki oddechowe oraz medytacja są dla mnie integralną częścią jogi. To one pozwalają dotrzeć do wewnętrznego bogactwa, które mieszkają w naszym sercu.